Syma W1 Pro Explorer to udoskonalona wersja dość znanego W1. Tym razem producent wyposażył ten model w moduł GPS oraz kilka innych przydatnych funkcji, dzięki czemu samo urządzenie prezentuje już znacznie wyższy poziom i ułatwia nagrywanie pięknych ujęć.

Dron W1 Pro jest najnowszym i zarazem najbardziej zaawansowanym modelem marki Syma. Zakupić go można za około 800 zł. Wciąż jest to dron przeznaczony dla amatorów, jednak z zacięciem pro.

Syma W1 Pro – pierwsze wrażenia

Po otwarciu opakowania znajdziemy: 

  • drona ,
  • kontroler,
  • osłony śmigieł, 
  • zapasowe śmigła, 
  • ładowarkę,
  • uchwyt na smartfona,
  • instrukcję obsługi.
dron dyma w1

Już poprzez samo trzymanie w ręku W1 Pro, mamy wrażenie, że nie jest to tylko zwykła zabawka z plastiku, ale coś znacznie bardziej wartościowego.

Aby zacząć korzystać z drona, konieczne jest pobranie dedykowanej aplikacji na smartfona. Obsługa apki jest bardzo prosta, nawet jeśli nigdy wcześniej nie mieliście do czynienia z tego rodzaju oprogramowaniem. Wszystko jest intuicyjne i czytelne. Po jej zainstalowaniu jesteśmy gotowi do startu.

dron syma w1 pro

Najważniejsze funkcje, czyli co potrafi Syma W1 Pro

Po pierwsze tak jak na początku wspomnieliśmy, dron ten został wyposażony w system GPS. Co to zmienia? Przede wszystkim nie musimy obawiać się, że drona zgubimy. W razie trudności z ustaleniem lokalizacji podczas lotu, za pomocą smartfona możemy przywołać go we wskazane miejsce.

Funkcja „powrót do domu” jest przydatna, gdy nasz statek powietrzny nagle zniknie z pola widzenia. Co prawda w praktyce nie oznacza to, że dron pojawi się we wskazanym punkcie co do centymetra, ale w odległości około 2 metrów, co wciąż naszym zdaniem jest jak najbardziej akceptowalne.

Dron wyposażono w barometr, który ma za zadanie utrzymywać go w górze bez używania kontrolera. Możemy spokojnie puścić gałki, nie martwiąc się tym, że dron spadnie na ziemię. Jak udało nam się sprawdzić, funkcja ta działa nawet podczas lekkiego wiatru.

Dron jest bezszczotkowy, czyli posiada tak zwane silniki bezszczotkowe. Dla użytkownika to zaleta, ponieważ silniki te są znacznie mniej podatne na awarie. Oprócz tego generują mniej hałasu i zapewniają dłuższą żywotność baterii. Wersje szczotkowe ulegają uszkodzeniom dużo częściej.

Przydatną funkcją, szczególnie dla początkujących użytkowników jest tryb Novice. Pozwala on ustawić niejako wirtualny płot. Dzięki niemu dron nie przekroczy wskazanej granicy, przez co podczas lotu możemy czuć się swobodniej, nawet nie posiadając jeszcze wystarczającej wprawy w sterowaniu.

Funkcje, które z pewnością spodobają się tym, którzy podczas korzystania z drona chcą się dobrze bawić, to kontrola dłońmi oraz śledzenie człowieka. Dzięki nim mamy jeszcze więcej możliwości do nagrywania ciekawszych i nietypowych ujęć.

Przejdźmy teraz do kwestii jakości obrazu. Dron Syma W1 Pro posiada dwie kamery: przednią, która nagrywa obraz w jakości 4K oraz dolną rejestrującą w jakości 720p. Już po pierwszych testach wiadomo, że wskazywana jakość 4K w praktyce oznacza to, że kamera drona wykonuje w tej jakości jedynie zdjęcia. Jeśli chodzi o film, to najwyższą możliwą do uzyskania jakością jest całkiem przyzwoite Full HD 1080p.

Żywotność baterii w porównaniu do poprzednika Syma W1 Pro wypada o wiele lepiej. Teraz w powietrzu na jednym ładowaniu możemy spędzić więcej czasu. Producent informuje o 18 minutach, jednak w rzeczywistości polatamy nim trochę krócej, bo około 15 minut. Jest to zazwyczaj spowodowane między innymi wiatrem, z którym dron musi „walczyć” czy też nagrywaniem podczas lotu.

Podsumowując, Dron Syma W1 Pro to bardzo interesujący model za rozsądne pieniądze. Docenią go szczególnie początkujący użytkownicy, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z lataniem i mieć już do dyspozycji niektóre funkcje dostępne w modelach dla profesjonalistów.